Skończ z objadaniem i odzyskaj luz w jedzeniu - bez diet i liczenia kalorii
Niech zgadnę.
w lepszy dzień “pilnujesz swoich kalorii”, a w gorszy – objadasz się wszystkim, co masz pod ręką – i tak w kółko,
myślisz o jedzeniu od rana do wieczora – co zjesz, ile to ma kalorii, czy „powinnaś”, jak to potem spalić,
chowasz papierki po słodyczach przed partnerem/ rodziną, bo nie chcesz, żeby ktoś dowiedział się, ile ich jesz,
boisz się, że jak pozwolisz sobie na więcej, to „popłyniesz”, nie przestaniesz się objadać i będziesz tyć w nieskończoność,
masz wrażenie, że jesteś „inna niż wszyscy” – inni potrafią zjeść kawałek ciasta i odpuścić, a Ty jesz, dopóki nie skończysz.
Jeśli pomyślałaś: „Jezu, to o mnie” – naprawdę można to zatrzymać.
To może wyglądać inaczej.
Potrafisz zjeść pasek czekolady, kiedy masz na to ochotę – a potem ze spokojem schować resztę do szafki, bez poczucia straty ani walki ze sobą
Trzymasz ulubione słodycze w domu bez obaw, że pochłoniesz wszystkie w 5 minut
Zostawiasz na talerzu 2 ziemniaki, kiedy czujesz „okej, już się najadłam” (bez wpychania w siebie na siłę)
Masz czas na rozwój, spacer z psem, kryminały Mroza, wyjścia z kumpelą (bo nie poświęcasz już 90 % energii na myślenie o jedzeniu i nie odwołujesz planów, bo właśnie się objadałaś)
Wychodzisz do kawiarni z chłopakiem i naprawdę tam jesteś (zamiast analizowania, czy możesz zjeść ciasto, ile ma kalorii, jak to potem „wyrównasz”, czy nie objesz się po powrocie do domu, bo przecież „dzień stracony”)
Twoja waga przestaje skakać +/- 10 kg przez ciągłe napady objadania
Twoje życie przestaje kręcić się wokół jedzenia.
A Ty w końcu potrafisz jeść „normalnie” – bez objadania, analizowania każdej kalorii, wyrzutów sumienia, rozpisek i aplikacji, które nie działały.
Z resztą - sama zobacz, co mówią moje klientki:



Jeśli myślisz teraz „też tak chcę” – to dobry moment, żeby zacząć.
Jak to wygląda w praktyce?
- i dlaczego to nie kwestia “braku silnej woli”
- zaczynasz zauważać, co uruchamia je u Ciebie
- EFEKT: pierwsza ulga i poczucie "okej, to ma sens"
- odkrywamy, jakiego rozkładu posiłków potrzebujesz, żeby czuć się najlepiej
- komponujesz posiłki tak, żebyś była najedzona i usatysfakcjonowana
- sprawdzamy, które zasady jedzeniowe Ci służą, a które nakręcają objadanie
- EFEKT: mniej napadów, myślenia o jedzeniu + stabilniejsza energia w ciągu dnia już w pierwszych tygodniach procesu
- masz konkretne strategie radzenia sobie z napięciem i emocjami, które do tej pory zajadałaś
- wiesz już, jak odróżniać głód fizyczny od emocjonalnego
- uczysz się radzić sobie z myślami (m.in. "a i tak już dzień stracony - mogę się objeść")
- EFEKT: potrafisz przeżywać emocje i radzić sobie z napięciem bez objadania się czekoladą
- uczysz się jeść do komfortowej sytości (zamiast jeść "pod korek")
- wiesz, kiedy potrzebujesz zjeść odżywczą owsiankę, a kiedy płatki z mlekiem
- oswajasz słodycze - tak żebyś mogła trzymać je w szafce, zjeść 2 kostki czekolady, kiedy masz ochotę - a potem schować resztę bez walczenia ze sobą
- EFEKT: nie musisz już trzymać się diet, jadłospisów ani liczyć kalorii - masz zaufanie do swojego ciała i sama wiesz, jakich porcji potrzebujesz
- masz więcej energii na relacje, rozwój, pasje - bo w końcu nie przeznaczasz jej na analizowanie jedzenia przez 90% dnia
- wiesz już, kiedy potrzebujesz drzemki, kiedy spaceru z psem, a kiedy po prostu masz ochotę na czekoladę
- EFEKT: jedzenie staje się miłym dodatkiem do codzienności - a nie czymś, wokół czego planujesz resztę życia
- tworzymy plan działania na codzienne wyzwania (imprezy, wakacje)
- dostajesz narzędzia na kryzysowe momenty i wiesz co robić, kiedy czujesz impuls pt "muszę się objeść, bo nie wytrzymam"
- EFEKT: masz swoją własną instrukcję co działa - nie boisz się nawrotów napadów, bo wiesz, jak sobie z nimi poradzić
👉🏻 Dlaczego to działa?
Nie uzależniamy Cię od diet i rozpisek.
To nie działało. Zamiast tego – wiesz, co i jak jeść bez liczenia i „trzymania nad sobą bata”
Przeprowadziłam setki konsultacji.
Wiem, w jakiej kolejności warto wprowadzać konkretne kroki. Jednocześnie – nie wciskam niczego na siłę, każdą zmianę omawiamy wspólnie
Nie musisz obawiać się oceny ani krytyki.
Nie interesuje mnie, ile ważysz. Nie oceniam, nie straszę i nie każę się „pilnować”. Szukamy rozwiązań, które naprawdę działają u Ciebie.
Nie grzebiemy w dzieciństwie.
Skupiamy się na tu i teraz.
Nie wróżymy z fusów.
Korzystamy z narzędzi potwierdzonych badaniami (zero szamanizmu).
Dlaczego możesz mi zaufać?
Jestem dyplomowaną dietetyczką, psychodietetyczką, a już niedługo – psycholożką.
Wiem, przez co przechodzisz – nie tylko z wykształcenia. Sama przeszłam zaburzenia odżywiania (i dlatego przenigdy Cię nie ocenię)
Doskonale wiem, jak to jest żyć w ciągłym poczuciu winy po jedzeniu. Odmawiać sobie bułki tartej do fasolki “bo nie powinnaś”. Stresować się, kiedy zjesz coś spoza swojego idealnego planu.
Nie mam zgody, żebyś marnowała na to swoje życie.
Chcę, żebyś była jak najlepiej zaopiekowana, dlatego nie pracuję z osobami, które:
❤️🩹 są niepełnoletnie
❤️🩹 mają BMI <18, cierpią na anoreksję
❤️🩹 skupiają się wyłącznie na tym, żeby schudnąć
❤️🩹 mają bardzo silnie związane poczucie własnej wartości ze swoją wagą
Takie osoby zachęcam do skorzystania z psychoterapii. Nie mam wystarczających kompetencji w tym obszarze, żeby pomóc Ci przepracować ten problem.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy muszę się specjalnie przygotowywać do pierwszej konsultacji?
Nie wymagam żadnych badań ani specjalnego przygotowania, wystarczy spokojne, komfortowe dla Ciebie miejsce, kamerka na laptopie, w telefonie, dobre połączenie z internetem, coś do picia i wygodne ciuchy ☕
Jak wygląda dalsza współpraca?
Po konsultacji wstępnej otrzymujesz ode mnie indywidualną propozycję dalszych kroków – i decydujesz, czy w to wchodzisz. Spotykamy się najczęściej co tydzień na 50 min konsultacjach (jeśli masz doświadczenie z terapią – wygląda to podobnie).
Ile kosztuje dalsza współpraca?
Żeby proces był skuteczny, potrzebujemy min. 3 miesięcy (10 spotkań). Twoja inwestycja: 1950 zł (195 zł/ konsultację)
Możesz na spokojnie rozbić płatność na 3 części: 650 zł/ miesiąc.
Ile trwa taka współpraca?
Czas trwania jest mocno indywidualny, ale średnio potrzebujemy 3-6 miesięcy (czyli min. 10 spotkań)
Nie wiem, czy to będzie skuteczne/ czy sobie poradzę...
Na skuteczność współpracy składa się wiele czynników, przede wszystkim – obustronne zaangażowanie (również to między konsultacjami). Twoje obawy są naturalne, jestem też po to, żeby Cię wesprzeć w momentach zwątpienia czy kryzysu. Tempo zmian zawsze jest dopasowywane do Ciebie i Twoich możliwości.
Boję się, że to będzie gadanie bez celu...
Opieram się na naukowo potwierdzonych narzędziach, zero szamanizmu 😉 Sama rozmowa jest oczywiście częścią naszej pracy (jeśli masz doświadczenie z terapią, pewnie wiesz, jak wiele jest w stanie zmienić “tylko rozmowa”). Oprócz tego ustalamy cele z konsultacji na konsultację, wprowadzamy inne narzędzia i ćwiczenia do wykonywania między sesjami.










